Modlitwa Kościoła łódzkiego o powołania

Wszechmogący Boże i Ojcze nasz najlepszy!
Ty objawiłeś światu swoją miłość do nas
w Twoim Synu Jezusie Chrystusie.
On pokazał, jak bardzo pragniesz nas samych,
gdy z Twojej woli oddał za nas życie swe na Krzyżu.
Zanim cierpiał, głosił wszystkim ludziom
Dobrą Nowinę o zbawieniu, a przez to
rzucił na nasze życie i nieśmiertelność światło prawdy,
abyśmy nie byli pozbawieni nadziei,
lecz mogli odnaleźć radość dzieci Bożych.
On, kiedy zmartwychwstał, polecił swym uczniom, Apostołom,
aby w mocy Ducha Świętego przedłużali Jego zbawczą misję.
Prosimy Cię więc,
wejrzyj dziś na pragnienie naszego łódzkiego Kościoła
i całego Kościol a powszechnego:
ześlij w serca młodych ludzi swoją łaskę
i daj im odwagę pójścia za Tobą
drogą powołania kapłańskiego i zakonnego;
niech całkowicie oddając się na Twoją służbę
przez swe świadectwo wiary niosą braciom miłość
i budzą w ich sercach nadzieję;
niech przyczyniają się do budowania Twojego Kościoła
przez sprawowanie sakramentów świętych,
zwłaszcza zaś Eucharystii,
aby mógł on być znakiem Twojej miłości
i drogą zbawienia dla wszystkich ludzi.
Prosimy Cię, Ojcze, o to w Duchu Świętym
przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen.

Modlitwa Pawła VI

o powołania kapłańskie i zakonne

O Jezu, Boski Pasterzu,
który powołałeś Apostołów, aby ich uczynić łowcami dusz,
pociągnij ku sobie gorące i szlachetne umysły młodych
i uczyń ich swoimi naśladowcami i swoimi sługami.
Spraw, by dzielili Twoje pragnienie
powszechnego odkupienia,
dla którego ponawiasz na ołtarzach swoją Ofiarę.
Ty, o Panie, który zawsze żyjesz, aby się wstawiać za nami,
otwórz przed nimi horyzonty,
aby dostrzegli cały świat,
w którym wznosi się niema prośba tak wielu braci
o światło prawdy i ciepl o miłości,
by odpowiadając na Twoje wołanie
przedłużali tu na ziemi Twoją misję,
budowali Twoje Ciało Mistyczne – Kościół
i byli solą ziemi i światłością świata.
Rozszerz, o Panie, Twoje miłościwe wołanie
również na wiele serc kobiecych, czystych i wielkodusznych,
i wlej w nie pragnienie doskonałości ewangelicznej,
oddania się sl użbie Kościoła
oraz braciom potrzebującym pomocy i miłości.

Amen.

Modlitwa Piusa XII

O Jezu, który z głębi swego Boskiego Serca, pełnego troskliwości,
głęboko współczujesz z biedną ludzkością i troszczysz się o to,
kto ma ją wieść ku światłu i życiu wiecznemu poprzez cierniste szlaki tej ziemi,
– Panie, co czynisz z duchów anielskich i z kapłanów twoich jakoby płomienie ogniste,
– ześlij ludowi, który jest twoim i twoim pozostać pragnie,
licznych kapłanów wyposażonych w sprawiedliwość,
aby byli radością świętych twoich.
Panie, Ty znasz serca wszystkich, wskaż przeto wybranych,
którym byś powierzył wzniosły urząd prawdy i miłości.
Oświeć ich umysł, aby poznali nieocenioną łaskę Boskiego twego wezwania.
Wzmocnij wolę, by ich nie pokonała słabość i rozkosz ludzka,
aby nie popadli w miękkość próżnego używania
i nie stoczyli się na niziny, okryte oparami ludzkich namiętności.
Spraw, by nie lękali się ofiar, lecz rozwinęli swe skrzydła
do prawdziwie orlich wzlotów, ku pogodnym i świetlanym
wyżynom wiecznego kapłaństwa.
Przekonaj ich rodziców, że wielką i niezrównanie piękną
ofiarą jest poświęcić Tobie swe dzieci.
Udziel im siły do złożenia Bogu żertwy
własnych uczuć i zamiarów na przyszłość.
Natchnij dusze hojne skuteczną ofiarnością
dla ubogich wybrańców twoich, by ubóstwo
nie było im przeszkodą w pójściu za twoim powołaniem.
Wychowawcom daj światło, potrzebne
do pielęgnowania w ich sercach
delikatnego szczepu powołania,
aż do dnia, w którym czystym i gorącym sercem
przystąpią do twoich świętych ołtarzy.
Niechaj będą, o Jezu, prawdziwymi aniołami ludu twego.
Aniołami czystymi, na pierwszym miejscu stawiającymi twoją
Boską miłość nad wszelką inną, choćby czystą i świętą,
ale ziemską i przyrodzoną.
Niech będą aniołami miłości, wyrzekającymi się
szczęścia tworzenia ziemskiej rodziny,
w zamian za inne wyższe ojcostwo i pasterstwo.
Niechaj szczególnie miłują maluczkich i nieszczęśliwych,
udręczonych i opuszczonych.
Niechaj będą aniołami światłości,
jaśniejącymi przed umysłami ludzkimi
żywą wiarą w Ciebie, jak gwiazdy zaranne.
Niechaj będą aniołami ofiary,
jak płomień całopalenia wyniszczającymi się
dla dobra swych braci.
Niechaj będą aniołami rady i pokrzepienia,
pociechę w cierpieniach, podtrzymaniem w walkach,
sterem w udrękach i wątpliwościach,
jasnym drogowskazem na drodze cnoty i obowiązku.
Niech będą aniołami łaski, która oczyszcza i podnosi dusze,
prowadząc je do zjednoczenia z Tobą
przez uczestnictwo w Chlebie żywota.
Niech będą aniołami pokoju, jawiącymi się w ostatniej chwili,
by wlać w dusze niewysłowione pragnienie twojej słodkiej miłości,
aniołami przygotowującymi je na porywający,
Boski pocałunek u progu niebieskich podwoi,
gdzie Ty, Panie, jesteś światłością i nieskończoną radością serc
po wszystkie wieki wieków.

Amen.