Pan Bóg nie miał ze mną łatwo. Po ukończeniu liceum podjąłem studia na Politechnice łódzkiej. Przez dwa lata przywoływał mnie do siebie, a ja powoli odkrywałem Jego wolę. „Miłość Chrystusa wciąż przynaglała mnie”, aż postanowiłem odpowiedzieć na Jego wezwanie i rozpocząłem formację seminaryjną. Powierzyłem Panu swoja drogę i ufam, że On sam będzie działał.

Tomasz

Odkąd tylko w świadomy sposób powierzyłem swoje życie Jezusowi jako mojemu Panu i Zbawicielowi, moją codzienną modlitwą stały się słowa: „Oto jestem! Poślij mnie” (Iz 6,8). Zaufałem Bogu i chciałem pełnić Jego wolę. W moim sercu pojawiło się silne pragnienie głoszenia ludziom Jezusa i Bożej Miłości. Z czasem coraz mocniej przemawiały do mnie słowa: „Żniwo w prawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje. Idźcie! Posyłam was jak owce między wilki.” (Łk 10, 2-3)

Michał